styczeń w rêver
Styczeń bywa nazywany poniedziałkiem roku. Trochę surowy, jeszcze bez koloru, z kalendarzem, który dopiero zaczyna się zapełniać. Ale w modzie to często właśnie ten moment, kiedy dzieje się najwięcej – za zamkniętymi drzwiami pracowni, w szkicach, w próbach, w poprawkach, w decyzjach podejmowanych szybciej, niż zdąży się dopić poranną kawę.
To miesiąc, który nie ma w sobie grudniowego blasku ani wiosennej lekkości, za to ma intensywność. Taką, która zmusza do skupienia. Do dopinania, planowania, testowania. Do sprawdzania, czy to, co w głowie, rzeczywiście działa na sylwetce.
W rêver styczeń nigdy nie jest miękkim wejściem w nowy rok. Raczej początkiem tempa, które nadaje ton kolejnym miesiącom. I choć z zewnątrz wszystko może wyglądać jeszcze spokojnie, w środku toczy się praca, która za chwilę wyjdzie na pierwszy plan.
Z radością wróciliśmy do obowiązków po wszystkich grudniowych wolnych dniach. To zawsze przyjemny moment, kiedy atelier znowu wypełnia się rozmowami, szelestem tkanin i tym charakterystycznym rytmem, który znamy na pamięć. Chyba właśnie wtedy najbardziej czujemy, że praca może być pasją, bo wraca się do niej z ciekawością, a nie z obowiązku.
Nie było długiego rozkręcania się. Od pierwszych dni wpadliśmy w wir planowania, przymiarek, rozmów o detalach i dopinania tego, co przez chwilę czekało na swoją kolej. Styczeń szybko nabrał tempa, takiego, które lubimy najbardziej.
rêver w mediach
Początek miesiąca przyniósł nam kilka pięknych, bardzo miłych momentów w mediach, które zawsze dodają energii, bo przypominają, że to, co powstaje w atelier, naprawdę idzie dalej w świat.
Marta Surnik pojawiła się w bluzce Mia. To model, który dodaje sylwetce miękkość i elegancji. Kilka dni później nasze koronki zostały pokazane w Pytaniu na Śniadanie w stylizacjach przygotowanych przez Martę Wolniak. Zawsze z ciekawością obserwujemy, jak stylistki i styliści interpretują nasze projekty. Z kolei śmietankowa spódnica i czarna bluzka z subtelnym połyskiem pojawiły się na czerwonym dywanie.
W takich chwilach szczególnie widać, że dobrze zaprojektowana forma broni się sama. Proporcje, jakość tkaniny, precyzja konstrukcji – to one sprawiają, że stylizacja wygląda szlachetnie zarówno w obiektywie aparatu, jak i w dynamicznym kadrze telewizyjnym.
Prace nad nową kolekcją
Styczeń w atelier ma swój własny rytm. Trochę jak backstage tuż przed pokazem, tylko zamiast wybiegu są tu stoły krojcze, tablice inspiracji, rolki materiałów i setki drobnych decyzji, które składają się na całość. Prace nad nową kolekcją ruszyły z impetem: z ekscytacją, ale też z tą dobrze znaną świadomością, że w modzie nic nie dzieje się „po prostu”.
Równolegle zaczęliśmy dopinać sesję – tę część procesu, która z pozoru wygląda jak czysta przyjemność, a w praktyce przypomina układanie domina. Szukanie studia, wybór miejsc do zdjęć wizerunkowych, koncepcja, moodboardy, rozmowy, telefony, przekładanie terminów. I jeszcze ten element, którego nie da się przewidzieć: rzeczy, które nagle się zmieniają. Ktoś musi skończyć wcześniej. Coś, co miało być pewne, przestaje takie być. Plan trzeba napisać od nowa, szybko i bez dramatów, bo kolekcja nie poczeka.
Pierwsze przymiarki nowej kolekcji. Jeszcze przed premierą, ale już czuć ten kierunek.
W tym samym czasie w pracowni powstawały kolejne modele. Przymiarki, poprawki, dopracowywanie kroju, testowanie proporcji. Czasem wystarczy milimetr, żeby sylwetka zaczęła wyglądać dokładnie tak, jak powinna. A czasem… to, co w głowie było idealne, w rzeczywistości nie ma tej magii. I wtedy trzeba umieć odpuścić. Nawet jeśli szkic wyglądał obiecująco. Wyrzucanie rzeczy z kolekcji bywa trudne, ale jest też częścią tego, co sprawia, że finalnie zostaje tylko to, co naprawdę działa.
Sample Sale
Sample Sale na stałe wpisało się w kalendarz rêver. Organizujemy je cyklicznie i za każdym razem wiemy jedno: będzie intensywnie.
To świetna okazja, by upolować prawdziwe perełki: modele z sesji, prototypy, pojedyncze sztuki czy archiwalne fasony w cenach obniżonych o 50%. Dla nas to coś więcej niż wyprzedaż. To element naszej filozofii. Wierzymy, że dobrze zaprojektowane ubrania powinny żyć dalej, trafiać do nowych szaf, a nie pozostawać zapomniane w magazynie.
Za każdym razem zaskakuje nas, jak licznie bierzecie w nim udział. Atelier tego dnia tętni życiem, rozmowami, przymiarkami i dobrą energią. I właśnie za tę atmosferę lubimy Sample Sale najbardziej.
Trendy wiosna-lato 2026
Już tradycyjnie w styczniu przygotowałyśmy dla Was nasz subiektywny przegląd trendów na sezon wiosna-lato 2026. To moment, w którym lubimy zebrać w całość to, co zostaje z pokazów na dłużej – nie jako chwilowa inspiracja, ale jako kierunek, który naprawdę ma znaczenie w codziennym stylu.
Sezon SS 2026 nie daje jednej, prostej odpowiedzi. Na wybiegach współistnieją skrajności: intensywny kolor i niemal ascetyczna neutralność, wyrazista forma i powrót do czystej konstrukcji. Moda przestaje mówić jednym głosem i zaczyna proponować wybór.
Właśnie w tej różnorodności szukałyśmy motywów, które mają w sobie coś więcej niż sezonową atrakcyjność. Takich, które opierają się na proporcji, jakości i przemyślanej decyzji. Trendów, które można interpretować, a nie tylko odtwarzać.
Jeśli jeszcze nie widziałaś tego wpisu, koniecznie zajrzyj: Z WYBIEGÓW DO GARDEROBY: NASZ WYBÓR TRENDÓW NA SEZON WIOSNA-LATO 2026. To nie lista obowiązków, tylko selekcja trendów, które rezonują z DNA rêver i są dla nas punktem odniesienia przed nowym sezonem.
AUTOR: Monika Brzezina-Adamczyk





